Inowrocław

W wiosenną słoneczną niedzielę warto wybrać się na wycieczkę po najpiękniejszej części Inowrocławia – po Parku Solankowym.

Ale zacznijmy od początku – gdzie w zasadzie jest Inowrocław?

Położenie

Gdy kiedyś przeprowadziłam małe badania wśród znajomych, zaskoczyło mnie, że nie wszyscy to wiedzą. Otóż: Inowrocław leży w samym sercu Kujaw. Gdy spojrzy się na mapę, to Bydgoszcz, Toruń i Inowrocław tworzą trójkąt, o bokach długości około 30-40 kilometrów każdy. Inowrocław to wierzchołek najbardziej wysunięty na południe.

Ale dość tej matematyki. 🙂

Historia

Skąd w zasadzie wzięła się nazwa tego Parku?

Otóż w Inowrocławiu przez wiele lat była czynna Kopalnia Soli „Solino”. Co ciekawe, w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku była ona jednym z większych producentów soli w Europie. Niestety w 1986 roku została zamknięta ze względu na zagrożenie wynikające ze skomplikowanej budowy złoża i warunków hydrogeologicznych. Obecnie nie korzysta się bezpośrednio z kopalni, ale w Solankach (o czym wspomnę za chwilę) korzysta się ze słonej wody.

„Motyw solny” jest obecny w wielu miejscach w Inowrocławiu. Pierwsza i jak dotąd jedyna galeria handlowa w Inowrocławiu to Galeria Solna, a jedna z najbardziej reprezentacyjnych ulic w Inowrocławiu nazywa się Solankowa.

Żeby było jasne – Park Solankowy nie jest zwyczajnym parkiem, o nie!

Jest to w zasadzie park uzdrowiskowy o powierzchni ponad 85 hektarów. W jego centrum są tężnie – drugie co do wielkości w Polsce i trzecie pod względem roku powstania (zostały wybudowane w II połowie XX wieku).

Działanie tężni

Tężnie są bardzo nietypową budowlą. Jest to konstrukcja stworzona z drewna i gałęzi krzewu tarniny. Konstrukcja przypomina wał, ma długość 300 metrów i wysokość 9 metrów. Działanie tężni jest bardzo proste. Solanka, czyli słona woda, spływa po konstrukcji z gałęzi do mis, z których jest pompowana z powrotem na szczyt tężni. W ten sposób w ich otoczeniu powstaje powietrze nasycone jodem – specyficzny „solny” aerozol, który ma szereg właściwości zdrowotnych. Zalecany czas inhalacji to pół godziny. Dookoła tężni są ławki, na których można przysiąść, zrelaksować i rozkoszować się zdrowym powietrzem.

  

Inowrocławskie tężnie nie są jedynymi w Polsce. Jednak są one zdecydowanie najpiękniejsze. Zostały wybudowane w ten sposób, że wał „skręca”, „zawija” i tworzy w środku taki zamknięty odizolowany obszar, dzięki czemu inhalacja tam jest skuteczniejsza i tworzy się tam miejsce ze specyficznym mikroklimatem. Można się tam naprawdę zrelaksować.

 

Najlepiej zacząć spacer od „Pawia” – dużego pomnika w kształcie pawia, od którego w jedną stronę Inowrocławia można dojść ulicą Solankową do centrum Inowrocławia i rynku, a w drugą – do Solanek. Stamtąd piękna ścieżka z różanymi krzewami prowadzi do głównego deptaka w Parku. 

 

Po krótkim spacerze w oddali widać klimatyczny drewniany most (na którym regularnie odbywają się ślubne sesje fotograficzne) przerzucony przez staw i tężnie stanowiące piękne tło do tych sesji.

 

Inne tężnie

W Polsce jest też kilka innych miejsc, gdzie znajdują się tężnie: w Ciechocinku (największe i najstarsze, jednak w przeciwieństwie do Inowrocławskich zostały one zbudowane w formie długich prostych wałów) i podwarszawskim Konstancinie (są małe i wejście do nich jest płatne). Mniejsze są też w Grudziądzu i kilku innych miejscach w Polsce, jednak są one nieporównywalne pod każdym względem z tymi w Inowrocławiu.

Na terenie Parku Solankowego w starych kamienicach znajdują się budynki uzdrowiskowe, gdzie organizowane są różnorodne zabiegi (kardiologiczne, ortopedyczne, neurologiczne i wiele, wiele innych), pijalnie wód, gdzie można napić się wody mineralnej i leczniczej, a także restauracje z tarasami, gdzie można zarówno zjeść obiad w miłej atmosferze, jak i napić się kawy.

Ogród Zapachów

Po „inhalacyjnym” spacerze do samych tężni postanowiłam pójść w miejsce, w którym dotychczas jeszcze nie byłam – do Ogrodu Zapachów. Na moje szczęście, była to idealna pora na podziwianie róż, ponieważ akurat wtedy wszystkie kwitły. Nie spodziewałam się takiej ilości tych pięknych kwiatów. Ilości, nie liczby, gdyż ciężko byłoby je wszystkie zliczyć 🙂

  

  

Spędziłam tam tak długie chwile na wdychaniu zapachów, na ile pozwoliło mi palące słońce. Potem postanowiłam uciec od skwaru do jednej z uroczych knajpek przy stawie. Lody w cieniu parasoli z widokiem na tężnie stanowiły wisienkę na torcie tego wyjątkowo miłego dnia 🙂

2 komentarze do “Inowrocław

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: