Budapeszt i węgierskie morze Balaton

Ważnymi miejscami na mapie Węgier są stolica państwa, czyli Budapeszt i „węgierskie morze” Balaton. Warto tam się wybrać ze względu na piękne widoki i ciekawą historię. Nie tylko latem 🙂 

Dotychczas byłam na Węgrzech dwa razy i szczerze mówiąc chętnie znów bym się tam wybrała!

Budapeszt to przepiękne miasto. Idealne na przedłużony weekend, gdyż taki zwykły weekend może być trochę za krótki. A gdy do tego chcemy wybrać się nad Balaton, to warto wziąć troszkę więcej urlopu. Ale oczywiście można też się „wyrobić” w krótszym czasie. Wtedy co prawda nie zwiedzi się wszystkiego za jednym razem, ale przynajmniej będzie argument, żeby wybrać się tam jeszcze raz.

Budapeszt

Budapeszt znajduje się w północnej części Węgier. Miasto ma długą historię, sięgającą czasów Starożytnego Rzymu. Poza Rzymianami na miasto wpływali Turcy, Habsburgowie, Austriacy, Niemcy i Rosjanie. Składa się z trzech części: Budy, Obudy i Pesztu. Obecnie granice między tymi częściami nieco się zatarły, ale wcześniej były to oddzielne miasta. W 1872 r. miało miejsce ich połączenie. Do tego czasu zwykło się mówić Pest-Buda, a dopiero po połączeniu zmieniono kolejność ze względu na to, że łatwiej się wymawiało to słowo bez zbitki spółgłosek.

Co warto zobaczyć – historia

W Budapeszcie znajduje się ponad 200 muzeów i galerii sztuki. Moim zdaniem warto przejść się na przykład do Terror Háza, czyli Domu Terroru. Muzeum nawiązującego do krwawo stłumionej rewolucji w 1956 roku w Budapeszcie przeciw władzy komunistycznej.  W tym budynku mieli siedzibę węgierscy faszyści i później stalinowska służba bezpieczeństwa.

Parlament to wyjątkowo reprezentacyjny budynek, który jest w zasadzie symbolem miasta. Jest na większości pocztówek. Położony nad samą rzeką Dunaj to jeden z największych budynków parlamentu na świecie. A przy tym jest naprawdę piękny. I za dnia, gdy widać jego białe ściany, i w nocy, gdy lampy podświetlające budynek ukazują jego potęgę i majestat. Pierwsze posiedzenie w budynku parlamentu miało miejsce w 1896 roku, a budowa zakończyła się 8 lat później w 1904 roku. Znajduje się tu najważniejsza relikwia dla Węgrów – korona świętego Stefana.

Podczas zwiedzania Budapesztu warto znaleźć czas i na spacer wzdłuż zachodniego brzegu Dunaju, aby móc zobaczyć budynek w całej okazałości, i na obejrzenie go z bliska.

 

Halászbástya, czyli Baszty Rybackie to wyjątkowo piękny kompleks budynków. Znajduje się w okolicach zamku budańskiego. Nazwa pochodzi od rybaków, którzy podczas średniowiecza bronili miasta w tej części murów. Idealny punkt widokowy, stąd roztacza się panorama Budapesztu i Dunaju z pięknym budynkiem parlamentu po drugiej stronie rzeki. Są tu często tłumy turystów, dlatego warto zajrzeć tu z samego rana, gdy jest mniej ludzi. Jest to idealne miejsce na spacer.

  

Zamek Królewski znajduje się w Budzie, lewobrzeżnej części miasta. Zamek królewski i całe Wzgórze Zamkowe są zapisane na liście dziedzictwa UNESCO. Powstał mniej więcej w XIV wieku, od tamtego czasu przetrwał wkroczenie wojsk tureckich, wybuch arsenału i drugą wojnę światową, podczas której został prawie całkowicie zniszczony. Prace rekonstrukcyjne trwają do dziś. Nie miałam okazji zwiedzać go w środku, jednak wystarczyło mi obserwowanie z zewnątrz tej potężnej i majestatycznej bryły patrzącej z góry na resztę miasta. Prezentuje się pięknie zarówno w dzień jak i w nocy. Przy budynku stoi posąg ptaka Turula, który jest symbolem Budapesztu.

Kościół Macieja to jeden  z najważniejszych kościołów na Węgrzech. Jego potoczna nazwa pochodzi od króla Macieja Korwina, a oficjalnie widnieje jako kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W tym kościele miały miejsce koronacje i najważniejsze ceremonie w kraju, podobno podczas okupacji tureckiej funkcjonował jako meczet.

Co warto zobaczyć – relaks

Wyspa Małgorzaty to idealne miejsce na odpoczynek wśród zieleni. Liczne mniejsze i większe restauracje, gdzie warto spróbować Langosz – danie przypominające pizzę. Różnica w składzie ciasta wynika z dodania ziemniaków, co zupełnie zmienia smak potrawy. Langosz jada się na słodko ze śmietaną i cukrem, albo ze startym żółtym serem, szynką, masłem czosnkowym. W zależności jak kto lubi. Jadłam i na słodko, i na słono – obydwie wersje mnie zachwyciły.

Co warto zobaczyć – ciekawostki

Kolejka szynowa ze Wzgórza Zamkowego została wybudowana w 1870 roku specjalnie dla mieszkańców miasta pracujących w zamku, aby nie tracili czasu na drogę do pracy. Zdecydowanie polecam chociaż ją zobaczyć. Na żywo robi wrażenie.

Linia M1 metra w Budapeszcie (Milenijna Kolej Podziemna) to najstarsza linia metra w kontynentalnej części Europy i druga najstarsza na świecie. Została otwarta 3 maja 1896 z okazji obchodów 1000-lecia Węgier. Od 2002 roku linia jest na liście UNESCO.

Miałam okazję zobaczyć Most Łańcuchowy w dość nietypowym momencie. Był zupełnie zamknięty dla ruchu samochodów ze względu na trwające remonty. Most stał się miejscem spotkań, organizowano tam wieczorki taneczne, niektórzy spędzali tam wieczory w zamontowanych na elementach mostu hamakach. Wszystko to w przyjemnej atmosferze.

 

Na Górę Gellerta podobno kiedyś zlatywały się czarownice. Teraz chyba nie, przynajmniej nie spotkałam tam żadnej po drodze. Może akurat się minęłyśmy 🙂 W zasadzie nie jest to góra a wzgórze, ma niewiele ponad 200 metrów wysokości. Z samego szczytu rozciąga się panoramiczny widok na miasto. Na szczycie znajduje się twierdza z XIX wieku wybudowana przez Austriaków i Pomnik Wolności z 1947 roku. Początkowo był poświęcony żołnierzom Związku Radzieckiego, którzy polegli w walce o miasto Budapeszt. Jednak w 1989 roku usunięto wszystkie komunistyczne symbole i napisy.

Balaton – jezioro czy morze?

Balaton jest nazywany „węgierskim morzem”, ze względu na to, że Węgrzy pozbawieni dostępu do większych zbiorników wodnych traktują Balaton jako swoje własne morze.  Czasem słyszy się też określenie „węgierskie Lazurowe Wybrzeże” ze względu na szmaragdowy kolor wody. Nazwę można tłumaczyć jako „błotne jezioro” albo „płytkie jezioro”. Błota nie zauważyłam, ale płytką wodę jak najbardziej. Tak czy siak jakkolwiek Balatonu by nie nazywać, miejsce zdecydowanie zasługuje na miejsce we wpisie na blogu.

W weekendy ze względu na dobre połączenie pociągowe zarówno z Budapesztu, mieszkańcy stolicy i turyści chętnie się tam wybierają ze względu na czystą płytką wodę w jeziorze i piękne winnice dookoła.

 

Jezioro jest naprawdę duże, ma powierzchnię prawie 600 km kwadratowych. Jest ponad  5 razy większe niż Śniardwy – największe jezioro Polski. A do tego jest naprawdę płytkie – średnio około 3,6 metry, a najgłębsze miejsce ma około 12 metrów. Powierzchnia, płytkość i wysoka temperatura w ciągu lata powodują, że jezioro bardzo szybko się nagrzewa. Średnia temperatura wody w lecie wynosi od 23 do nawet 28 stopni Celsjusza co sprawia, że jest to idealne miejsce na wakacje dla osób lubiących wszelkie sporty wodne. Plaże są i piaszczyste, i częściowo trawiaste. Zależy od miejsca. Ale tam nie plaże są najważniejsze, a woda. O pięknym kolorze i podobno wielu składnikach odżywczych. Warto wybrać się tam wieczorem, gdy zachodzące słońce odbija się w wodzie.

Północna część okolic nad Balatonem jest bardziej „nastrojowa”. Idealna dla artystycznych dusz ze względu na bardziej urozmaiconą rzeźbę terenu. Jest tam sporo winnic, które warto zobaczyć. Po wypoczynku nad jeziorem, wspinaczka na wyżej leżące winnice jest dobrym ćwiczeniem, które usypia wyrzuty sumienia spowodowane zbyt małą ilością ruchu. 🙂 Warto wybrać się tam wieczorem po drodze podziwiając zachodzące słońce i wspomniane winnice.

 

A za dnia, podczas wędrówek w okolicach Balatonu można trafić na tak zachwycające widoki jak pole słoneczników. 

Tymczasem południowe wybrzeże jest bardziej płaskie i piaszczyste. Podobno jest zdecydowanie głośniej, jest tam więcej pubów i więcej hałaśliwszej części turystów. Piszę „podobno”, gdyż tam nie byłam, sugerując się opinią znajomego Węgra. Ale być może drodzy Czytelnicy bloga mają inne opinie – uprzejmie proszę o komentarze 🙂

Podsumowanie

Węgry są ciekawym celem podróży nie tylko na przyjazne nastawienie mieszkańców do Polaków. Piękny Budapeszt, zachwycający Balaton i pyszne jedzenie to wizytówki kraju. Warto ujrzeć je na własne oczy.

GALERIA

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: