Kristin Hannah – ”Zimowy ogród”

„Zimowy ogród” to opowieść o skomplikowanych relacjach Anji Whitson z jej córkami. Okazuje się, że nierozwiązane problemy przechodzą na następne pokolenia, a jedynie rozmowa uleczy każdą duszę.

No i skończyłam czytać „Zimowy ogród„, kolejną książkę Kristin Hannah! Ze względu na to, że jest to już piąty wpis o książce tej autorki, to tym razem, zamiast podać linki do poprzednich wpisów, skieruję zainteresowane osoby do zakładki książki-powieści.

W książce „Zimowy ogród” autorka opowiada zawiłe losy rodziny Whitsonów. Moje przemyślenia na temat tej nostalgicznej i nastrojowej książki zacznę od opisu głównych postaci.

Meredith i Nina

Siostry Whitson różni chyba wszystko co możliwe. Różne charaktery w znacznym stopniu wpłynęły na odmienne życiowe drogi, które obrały kobiety.

Nina została fotoreporterką i podróżuje po całym świecie. Jej zdjęcia z ogarniętych przemocą, biedą i wojnami terenów są cenione i nagradzane. Kobieta, pomimo tego, że jest ukochaną córeczką tatusia, rzadko pojawia się w domu rodzinnym. Nie interesuje się tym co dzieje się tu, na miejscu. Z kolei Meredith poświęca się pracy dla domu. Ma kochającego męża Jeffa i dwie córki, z którymi ma wspaniały kontakt. Pracuje razem ze swoim ojcem, wspólnie zarządzają sadem, planują zbiory i zajmują się rodzinnym biznesem.

Jednak w życiu każdej z nich pojawiają się problemy. W na pozór idealnym małżeństwie Meredith nie jest tak dobrze, jak wydawałoby się patrząc z zewnątrz. Nina z kolei odsuwa decyzję dotyczącą ustatkowania się i znalezienia własnego miejsca na świecie. Jednak największym problemem sióstr jest ich relacja z matką, gdyż nierozwiązane kwestie z czasów dzieciństwa w dużej mierze rzutują na ich dorosłe życie.

Anja Whitson

Anja Whitson, z pochodzenia Rosjanka, jest najbardziej tajemniczą osobą z rodziny. Pomimo tego, że ma problem ze wzrokiem i widzi wszystko w czarno-białych barwach, uwielbia spędzać czas w ogrodzie zimowym. Kocha swojego męża, z kolei do córek żywi niewiele uczuć, a w zasadzie z nimi nie rozmawia.

Stopniowo podczas lektury książki dowiadujemy się coraz więcej o Anji. Jej historia jest tak skomplikowana, że odcisnęła na trwałe piętno na jej psychice. Co takiego się wydarzyło, że Anja nie okazuje miłości swoim córkom?

Jedynym momentem, gdy Anja nawiązywała jakąś relację z córkami jest moment przed zaśnięciem dziewczynek. Wtedy Anja opowiadała im bajkę, zawsze po ciemku, przy zgaszonym świetle. Córki były zachwycone, gdyż tylko wtedy matka „użyczała” im swojego głosu. Pięknym, melodyjnym głosem opowiadała im historię biednej dziewczynki, która znalazła swojego księcia. W bajce były wszystkie typowo „bajkowe” elementy. Opowiadana przez matkę historia obfitowała w postacie ze świata fantastyki, a cała akcja działa się w mroźnym Królestwie Śniegu.

Pewnego razu dziewczynki postanowiły zrobić mamie niespodziankę i przygotowały przedstawienie oparte na historii z bajki. Matka zareagowała na to bardzo gwałtownie i przerwała przedstawienie. Córki bardzo to przeżyły, tym bardziej, że matka nie wytłumaczyła im swojego zachowania. Od tego czasu relacje z matką, i tak problematyczne, zaczęły się pogarszać, a dziewczynki wycofały się.

Mąż Anji

Z kolei mąż Anji, a ojciec Meredith i Niny, to o wiele bardziej otwarty niż jego żona człowiek. Kocha Anję i swoje córki. Jest oddany rodzinie i pracy, lubiany i szanowany. Zajmuje się sadem, nazwanym Biełyje Noczi. Nazwa sadu nie wzięła się znikąd, chodzi tu o białe noce, które lubi jego ukochana żona.

Mężczyzna pełni role pośrednika pomiędzy matką a córkami. Ojciec okazuje córkom całą masę uczuć, którymi jednocześnie próbuje przykryć obojętność matki. Dziewczynki uwielbiają go i mają z nim o wiele lepszy kontakt niż z wycofaną i lubiącą samotność matką. Największym marzeniem mężczyzny jest to, aby jego ukochane kobiety w końcu kiedyś się pogodziły.

Przełom

Gdy siostry są już dorosłe, ich ojciec trafia do szpitala. Przy jego łożu śmierci spotykają się wszystkie trzy kobiety. To właśnie wtedy mężczyzna prosi swoją żonę, by opowiedziała ich córkom tą bajkę, którą zaczęła wiele lat temu i nie dokończyła. Zwraca się też do swoich córek, by nie odpuszczały i by wyciągnęły ze swojej matki tą historię.

Po jego śmierci wiele się zmienia. Meredith, Nina i ich matka próbują odnaleźć się w nowej sytuacji. Jak wyglądają ich relacje bez spoiwa, którym bez wątpienia był mąż Anji?

Ponowne poznanie?

Kobiety różnie radzą sobie z żałobą. Nina chwilowo zarzuca pracę i próbuje wyciągnąć z matki jak najwięcej tej bajki, o której wspominał ojciec. Bez wątpienia pomaga jej w tym dziennikarska upartość. Jakoś podświadomie czuła, że ta bajka to coś ważnego. Meredith z kolei nie chciała rozdrapywać starych ran jeszcze z czasów dzieciństwa. Uważa, że ta „głupia” bajka nic im nie da. Łączyła zajmowanie się matką, z własną pracą i problemami w małżeństwie. Z kolei Anja spędza większość czasu w swoim pokoju lub w zimowym ogrodzie siedząc w milczeniu i patrząc przed siebie.

Zagubione siostry znajdują ukojenie w domu rodzinnym. Pakowanie, przeglądanie rzeczy, odnajdywanie rodzinnych pamiątek i sekretów miesza się z próbami przekonania matki do opowiedzenia tej bajki, rozmowami przy winie i niejednokrotnie kłótniami. Kobiety zaczynają coraz bardziej poznawać siebie nawzajem i same siebie. Czy zrozumieją też swoją matkę?

Obydwie córki pamiętają o tym, co przyrzekły ojcu, jednak namawianie matki na opowiedzenie kolejnych części bajki nie jest prostym zadaniem. Tym bardziej, że właśnie nadchodzi zima, która dla Anji zawsze była i wciąż jest najtrudniejszą porą roku. To wtedy w niewytłumaczalny sposób objawiają się jej depresyjne i specyficzne zachowania.

Dlaczego dla ojca było to takie ważne aby jego córki poznały tą bajkę? Czy ich matka da się przekonać do dalszego snucia tej opowieści? Co takiego kryje w sobie ta bajka? Czy może dzięki niej uda się lepiej zrozumieć matkę?

Podsumowanie

„Zimowy ogród” to chwytająca za serce historia trudnej relacji w rodzinie. Okazuje się, że nieomówione w porę sprawy potęgują problemy, które przechodzą na następne pokolenia. Autorka przedstawia próbę przezwyciężenia strachu przed szczerą rozmową. Tak jak i inne książki Kristin Hannah, również ta powieść wciąga, a zakończenie wręcz powala na kolana.

Wydaje mi się, że jest wiele wniosków które można wyciągnąć z tej powieści. Jednak najważniejszym z nich jest to, że trzeba rozmawiać. Rozmowa przynosi ukojenie zarówno osobie, która z siebie wyrzuca to, co siedzi w środku, a także tej co słucha, gdy zaczyna rozumieć tą drugą osobę. Brak rozmów prowadzi do niezrozumienia, a „uwierające” i niepotrzebne sekrety stopniowo niszczą od środka.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: