Książka „Wilk stepowy” – Hermann Hesse

Wilk stepowy to książka niezwykła. Autor psychologicznie rozłożył głównego bohatera Harry’ego na części pierwsze odkrywając, że ma on w sobie wiele osobowości, w tym przede wszystkim człowieka i wilka.

Niezależność Wilka stepowego

Harry Haller na pierwszy rzut oka wydawał się być smutny i zamyślony. Jego „twarz była może dziwna i smutna, ale czujna, myśląca, przeorana doświadczeniem i uduchowiona”. Ale ile tak naprawdę działo się w środku!

Harry kiedyś miał rodzinę, dom, pracę i wszystko co kojarzy się z dobrobytem, spokojem i statecznością. Sam o sobie mówi, że był zdolny i lubiany i chętnie brylował na spotkaniach towarzyskich. Miał jednak też niezależność, którą z pietyzmem w sobie pielęgnował. I właśnie ta niezależność zgubiła wilka stepowego.

„W czasach młodości, kiedy był jeszcze biedny i z trudem zarabiał na chleb, wolał głodować i chodzić w podartym ubraniu, byleby za tę cenę uratować odrobinę niezależności”. „Żadne wyobrażenie nie było mu bardziej nienawistne i przerażające niż to, że musiałby wykonywać zawód na przykład urzędnika, przestrzegać jakiegoś podziału dnia i roku, słuchać innych.”

A dlaczego w ogóle sam bohater nazywa siebie wilkiem stepowym? Gdyż jego osobowość rozpadła się na wiele części, spośród których wyróżniają się szczególnie dwie – człowieka i wilka. To właśnie one najczęściej kłócą się ze sobą, walczą, osłabiają się wzajemnie i cieszą się z niepowodzeń przeciwnika. Część człowiecza próbowała wchodzić w interakcje z ludźmi, cieszyć się drobiazgami, gdy z kolei część wilcza była samotnikiem, uciekającym przed codziennością, pełnym szyderczości, nienawiści i wrogości.

Harry dostrzegł, że ludzie przestali go obchodzić, „że się powoli dusi w tej coraz cieńszej atmosferze odosobnienia i samotności”. Samotność i niezależność – te cechy, które tak mocno Harry sobie ceni – stały się nie jego celem a losem.

Asceta Harry

Potem wszystko się odwróciło: od wilka stepowego odeszła żona, odsunęli się znajomi, Harry stracił część majątku i wilk został sam.

Postanowił wynająć pokój u starszej pani. Prowadzi tam starokawalerskie życie ascety, niezwykle spokojne, raz po raz urozmaicane zbyt często wypijanym winem. Wśród mnóstwa książek, miał swoją oazę spokoju, prawdziwą idyllę stanowiącą ucieczkę przed pędem świata.

Harry to istota przeżywająca aż nazbyt mocno swoje wzloty i upadki. Jego nadmierne ożywienie mieszało się z głęboką depresją, a lepsze dni z niechęcia do całego świata. Był wciąż niezadowolony, a myśli o samobójstwie nie były mu obce.

Mieszka w mieście, ale przestał je rozumieć. Żyje wśród mieszczan, ale jednocześnie nie czuje się z nimi do końca zżyty. To dlaczego nadal tam mieszka? Chyba po prostu pragnie poczuć jeszcze choć trochę tego co czuł kiedyś. Jednak teraz nie rozumie ludzi, którzy cieszą się „hałaśliwą muzyką”, w „przepełnionych pociągach i hotelach”. Wilk stepowy nie rozumie ich celów, radości i wartości.

Pogrzeb – studium przypadku 1

To pierwsza z wielu historii opisanych w książkach, które mną poruszyły.

Harry podczas spaceru napotyka kondukt żałobny, który postanawia obserwować. Po niedługiej chwili dostrzega, że osoby biorące udział w tej smutnej uroczystości tylko stwarzają pozory. To zakłamanie wymaga od nich wiele wysiłku. „Milczące [ich] twarze (…) spoglądały z wymuszoną powagą w ziemię, zakłopotane i zakłamane, wyrażające jedno tylko życzenie, żeby ta niemiła ceremonia skończyła się jak najszybciej.”

To, że Harry zwraca uwagę na takie szczegóły, świadczy o jego nienawiści do zakłamania i udawania. Harry uważa, że w obecnym świecie tego jest mnóstwo, na każdym kroku. Ma tego dość i ma dość siebie, gdy łapie się na tym, że i on czasem, wbrew swojej wilczej naturze, godzi się na ten bezsens.

Harry nie znosi szpanowania, „pyszałkowatości” i wykonywania czynności pod publiczkę. Jego „[…] spojrzenie przenikało całą naszą współczesność, całą zapobiegliwą krzątaninę, całe karierowiczostwo i próżność, całą powierzchowną grę zarozumiałej, płytkiej duchowości […].” Cenił sobie prawdę, której tak namiętnie szukał w licznych książkach i trafiał na nie przypadkiem w odmętach codzienności.

Kolacja – studium przypadku 2

Druga, szczególnie zapadająca w pamięć, historia dotyczy niespodziewanego spotkania z dawnym znajomym, profesorem, który zaprasza Harry’ego na kolację.

Podczas tej rozmowy w Harrym walczyły dwie natury: jedna z nich cieszyła się z komplementów i pochlebstw, druga irytowała się, że Harry „tarza się jak prosię w rozkoszy z powodu odrobiny życzliwości, szacunku i uprzejmości”. Harry wyjątkowo męczył się podczas tej rozmowy, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. „Od mówienia i uśmiechania się bolały […] policzki, które odwykły już od tego rodzaju wysiłku”.

Ostatecznie był zły na siebie, że wpakował „sobie na kark zaproszenie na kolację […] wraz z obowiązkiem uprzejmości, naukowej gadaniny i obserwacji cudzego szczęścia rodzinnego”. No ale poszedł. Wychodząc na spotkanie myślał o tym, że „wymiana fałszywych grzeczności” dotyczy w zasadzie wszystkich ludzi. Wszyscy przecież codziennie borykają się z tym. Chociażby wtedy gdy „składają wizyty, prowadzą rozmowy, odsiadują godziny w urzędach i biurach, wszystko z musu, mechanicznie”.

Jednak Harry próbuje sobie wmówić, że i w nim tli się jakaś cząstka normalności. I że warto przejść się na tą nieszczęsną kolację i spróbować być jak inni. Ale niestety wystarczy kilka sytuacji, gdy Harry zaczyna wątpić w sens tej misji. Ostatecznie „głośno wył w [jego] duszy złośliwie uradowany wilk”.

Kobiety i teatr magiczny

Zdaje się, że dla Harry’ego nie ma już ratunku. No bo jak rozwiązać ten problem? Na szczęście Harry poznaje Herminę i Marię. Obydwie kobiety zmieniają jego życie. Harry zaczyna siebie coraz bardziej rozumieć, ale jednak nie wszystko jest takie proste. Okazuje się, że robi wiele wbrew sobie i swojej naturze. Czy sprawia mu to radość? Czy odnajduje się w tym świecie? Co tu jest prawdą, a co wymysłem jego bujnej wyobraźni?

Wilk stepowy napotyka na reklamę „teatru magicznego”. Jakoś wewnętrznie czuje, że musi tam się dostać. Czy w końcu mu się to uda? Czego się tam dowie i czego nauczy?

Podsumowanie

Harry jest istotą o wyjątkowej psychice. Jego osobowość rozpadła się na wiele części. Jak może zrozumieć samego siebie, gdy te części zwalczają się wzajemnie i ciągną człowieka w dół?

Książka przedstawia zawiłości ludzkiego umysłu. Wiele dzieje się w samej głowie głównego bohatera – Harry’ego – a jest przedstawione jak gdyby działo się naprawdę. Tylko co dokładnie?

Książka nie jest oczywista, obfituje w wiele krytyki skierowanej do świata i ludzkości. Jest to powieść idealna dla wszystkich osób zastanawiających się nad sensem życia.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: