Mariusz Szczygieł – „Gottland”

„Gottland” to niezwykle dopracowany reportaż o komunistycznych Czechach: zniszczonych karierach, przejętych firmach, układach z władzą i sposobach na przetrwanie.

Dopiero niedawno zakończyłam czytanie książki Mariusza Szczygła pod tytułem„Gottland”. Zbierałam się do lektury tej pozycji przez pewien długi już czas, gdyż regularnie trafiałam na opinie na jej temat, zresztą same pozytywne. I teraz, już po lekturze, mogę z czystym sumieniem napisać, że naprawdę zainteresowała mnie twórczość tego Autora. Nie jestem czechofilem, jednak uważam, że warto znać najnowszą historię Czech, chociażby ze względu na geograficzną i kulturową bliskość tego kraju.

Dlaczego warto sięgnąć akurat po „Gottland”? Moim zdaniem wielkim plusem tej książki jest jej przystępny język. Książka, pomimo mało optymistycznej tematyki, nie jest przygnębiająca i nie zostawia czytelnika w poczuciu beznadziei. Historie są wciągające, a Autor, aby przedstawić je jak najdokładniej, dociera do najróżniejszych osób. Książka wyjątkowo na tym zyskuje.

Poniżej przedstawiam fragmenty historii, które najbardziej utkwiły mi w pamięci.

Bata i jego imperium

Książka rozpoczyna się historią Tomasa Baty i jego imperium obuwniczego. Muszę przyznać, że dotychczas nie słyszałam o tym człowieku, który w pewnym momencie był jednym z największych monopolistów w całej Europie Wschodniej. Zarówno on sam jak i jego syn mieli niezwykłą smykałkę do interesów. Zapewnili tysiące miejsc pracy okolicznym mieszkańcom.

Bata był człowiekiem pewnym siebie i odważnym. Wiedział co chce i jak do tego dojść. Zacytuję jedną z jego wypowiedzi: „Ziemia ma dwa miliardy obywateli. […] Rocznie wyrabia się na całej kuli ziemskiej tylko dziewięćset milionów par. Najmniejsza potrzeba każdego człowieka to dwie pary rocznie. Przed ambitnym obuwnikiem rozwija się możliwość sprzedaży miliarda par butów. Wszystko jest tylko kwestią ceny i stopnia cywilizacji.”.

W momencie wybuchu drugiej wojny światowej okazuje się, że większość jego pracowników dostaje wezwanie do wojska. Bata miał poważny dylemat co zrobić. Ze względu na podjęte wtedy decyzje Bata po wojnie został oskarżony przez komunistyczne władze o współpracę z niemieckimi nazistami. Jednak czy słusznie? Kto miał ostatecznie rację i co stało się z firmą?

Pomnik Stalina – karkołomne przedsięwzięcie

Inną historią, która zapadła mi w pamięć, jest budowa pomnika Stalina.

Nie było to proste przedsięwzięcie. Najpierw trzeba było zorganizować konkurs na budowę owego pomnika. Wytypowano grupę rzeźbiarzy, a „żaden [z nich] nie ma prawa odmówić udziału w konkursie”. W końcu przecież powinno być to dla nich chlubą i wyróżnieniem!

Żaden z rzeźbiarzy nie chce wygrać, jednak ostatecznie komuniści wybierają jeden z zaprezentowanych pomysłów na pomnik. Twórca „wygranego projektu” nie ma wyjścia i bierze się za budowę.

Rzeźbiarz, który wygrał ten konkurs, był pod ogromną presją. Pomimo wygranej w „castingu” jego pomnik nie był do końca przez wszystkich akceptowany. „Pojawiają się nowe wątpliwości […]. Otóż kamienny Stalin przyszedł do Pragi, stanął nad rzeką i spogląda na cudowne miasto. Jednak przyszedł ze wschodu, więc dlaczego stoi na brzegu zachodnim? Gdyby wchodził, wtedy musiałby stanąć przy rzece, ale tyłem do miasta, więc raczej nie wchodzi. Jeżeli nie wchodzi, to może wychodzi? Tylko z jakiego powodu? Co mu się w socjalistycznej Pradze nie podoba? […]”.

Te i wiele innych wątpliwości co do pomnika przelewały się po całym kraju, czy to na szczeblach władzy, czy wśród zwykłej gawiedzi. W pewnym momencie sława pomnika przerosła samego rzeźbiarza: nie było wiadomo jak nazywał się sam autor, ale wszyscy znali samo dzieło.

To co później spotkało rzeźbiarza tego pomnika było strasznymi katuszami dla jego psychiki. Pojawiał się na ustach wszystkich osób, gdyż wszyscy żyli budową tego pomnika. I wszyscy go krytykowali. Jak autor nieszczęsnego pomnika przetrwa to wszystko?

Ciężki los artystów

W związku z tą historią wyjątkowo sensowne wydaje się posunięcie Jaroslawy Moserovej. Młoda artystka planowała studiować sztuki piękne ale zrezygnowała, bo „Kto wie, kogo będą kazali jej wyrzeźbić?”. I poszła na medycynę a po jej ukończeniu została chirurgiem plastycznym. I tak mówiła „Wykorzystam talent, a chyba nie będą mi kazali przerabiać twarzy pacjentów na twarze Marksa i Engelsa?”

Warto wspomnieć, że artyści często musieli porzucać swoje plany na rozwój, iść zgodnie z wytyczoną przez partię ścieżką w zupełnie innym, nieartystycznym kierunku i wykonywać zupełnie inną pracę. Nie chodzi tu o to, że takiego zawody są złe, tylko o to, że nie były wybrane przez nich samych. „Kardynał Miloslav Vlk w ramach normalizacji osiem lat mył wystawy sklepowe. Filozof Jiri Nemec pięć lat był nocnym stróżem. Pisarz Karel Pecka sześć lat pracował w kanałach miejskich. Krytyk Milan Jungmann dziesięć lat czyścił okna. […]”.

Niektórzy zaskakująco a nawet zatrważająco bezboleśnie dopasowali się do potrzeb ustroju. Chociażby pisarz Eduard Kirchberger (a później Karel Fabian), który po wewnętrznej transformacji zaczął pisać o zupełnie innych sprawach, a nawet zmienił podpis. Wcześniej tworzył horrory, a później pisał dzieła „o robotnikach, partyzantach, komunistach i wrogach ludu”.

Gwiazdy są zwolnione z myślenia o rzeczach ważnych

Lida Baarova była utalentowaną i piękną aktorką. Przed i podczas drugiej wojny światowej miała (nie)szczęście poznać kilku ówcześnie najważniejszych ludzi w nazistowskich Niemczech. Poznała chociażby Goebbelsa, z którym łączyły ją szczególne relacje. Jednak nie przerażała jej polityka Rzeszy, wymierzona również w jej kraj. Zdawało się, że Baarova zupełnie nie interesuje się polityką i nie wie, co się wokół niej dzieje.

Po drugiej wojnie światowej komunistyczna władza uznała, że Baarova miała zbyt bliską styczność z nazistami. Z tego względu miała „zakaz występowania w filmie” i nie mogła pokazywać się publicznie. Ta historia jest o tyle tragiczna, że jej działania miały wpływ nie tylko na nią samą, lecz również na całą jej rodzinę. Jednak nie zdradzę jaki dokładnie.

Czy Baarovej wydawało się, że jest na tyle sprytna i ustawiła się w życiu i że w ten sposób zapewni sobie spokój, bezpieczeństwo i rozrywkę? Czy „[…] jako gwiazda czuła się zwolniona z myślenia o rzeczach ważnych”? Co stało się z nią i jej rodziną po wojnie?

Podsumowanie

Mariusz Szczygieł na każdym kroku podkreśla, że komunizm w Czechach przerobił, uformował na swój sposób i stłamsił wiele żyć. Ten ustrój nie był naturalny i normalny. To co władza przedsięwzięła, było jedynie słusznym postanowieniem. I koniec! I to mogła być zarówno decyzja o budowie pomnika Stalina jak i słowa ówczesnego ministra informacji, którego zdaniem „[…] największą górą Europy jest Elbrus, a dotychczasowy pogląd, że jest to Mont Blanc, określił jako << przeżytek reakcyjnego kosmopolityzmu>>”. Warto przytoczyć tu również słowa jednej z rozmówczyń autora: „Uświadomiłam sobie, że szpital dla psychicznie chorych jest w Czechosłowacji jedynym normalnym miejscem, bo wszyscy mogą tam bezkarnie mówić, co naprawdę myślą”.

„Gottland” to porządny reportaż, dopracowany pod każdym względem. Polecam również tym, którzy nie do końca interesują się tym tematem. Zawsze warto poszerzyć horyzonty! Moim zdaniem przedstawione historie są tak ciekawe, że na podstawie każdej z nich można by napisać osobną książkę. A Mariusz Szczygieł zebrał je wszystkie w jedną pozycję. A tak skondensowana dawka ciekawych historii nie ma prawa rozczarowywać!

2 komentarze to “Mariusz Szczygieł – „Gottland”

  • Jedną z najbardziej szokujących historii dotyczących komunistycznej Czechosłowacji jest dla mnie historia zespołu The Plastic People of the Universe. Jeżeli miałbym wybrać jakiś zespół muzyczny, który miał największy wpływ na rzeczywistość to właśnie ten. Bez wątpienia.

    • Dziękuję za wiadomość, po przeczytaniu o tym zespole „w internetach” przyznaję, to faktycznie niezwykła historia.
      Być może jest też opisana w książkach Szczygła, jeszcze kilka książek tego autora przede mną, więc może kiedyś trafię i na tą historię. 🙂

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: