Film „Przemytnik”

Zajmujący się uprawą kwiatów Staruszek Earl Stone przez przypadek dostaje się w środek gangu narkotykowego, dla którego zaczyna pracować jako przemytnik.

Niedawno wybrałam się do kina na film Clinta Eastwooda – „Przemytnicy”. Jest to jeden z nielicznych filmów (w sumie to chyba jedyny), w którym funkcjonowanie gangów narkotykowych zostało przedstawione w tak spokojny i subtelny sposób. I to z niezwykłej perspektywy!

Codzienność

Earl Stone (w tej roli Clint Eastwood), bo o nim mowa, przez całe życie zajmował się uprawą kwiatów. Jeździł na zloty miłośników roślin, dostawał liczne wyróżnienia i nagrody – po prostu żył tym. Niestety przy tym zaniedbywał rodzinę. Nie było go na ślubach, chrzcinach, pierwszych komuniach najbliższych członków rodziny i przy wielu innych okazjach. W tym czasie odbierał nagrody, brylował wśród znajomych i był duszą towarzystwa. 

Zła passa

Rodzina na początku akceptowała to, lecz z czasem coraz bardziej miała tego dość. W końcu Earl został sam. Niestety mniej więcej w tym samym czasie interes przestał się tak ładnie kręcić jak wcześniej. Earl był zmuszony opuścić dom i zakończyć swoją działalność. Niestety nie miał planu awaryjnego i w zasadzie został z niczym. Jedyne co miał to samochód, trochę gratów z domu i znajomych.  

Z kolei wśród członków rodziny Earl miał wsparcie jedynie we wnuczce Ginny, która właśnie przygotowywała się do ślubu. Zawsze próbowała pojednać dziadka i resztę rodziny, raczej z mizernym skutkiem, jednak Earl to doceniał. Chociażby z tego powodu chciał kupić prezent dla Ginny, jednak nie mógł, gdyż był bankrutem. Bardzo mu to ciążyło.

Odmiana

Na przedślubnym przyjęciu Ginny Earl poznaje pewnego człowieka, który proponuje mu pracę. Polegałaby na przewożeniu pakunków z miejsca na miejsce. Wymagania nie były zbyt wygórowane: własny samochód i bezpieczna jazda. Earl był zdumiony, gdyż brzmiało to absurdalnie, jednak zgodził się. Cóż miał w końcu do stracenia? Był w tak dramatycznej sytuacji, że było mu wszystko jedno.

Earl niebawem zaczął swoją nową pracę. Skupił się na niej i nie interesował się zawartością przewożonych toreb. Z czasem jednak zastanowiły go coraz grubsze pliki banknotów, które dostawał w ramach wypłaty.

Pokonując ustalone wcześniej trasy, Earl wracał do niepozornie wyglądającego garażu, w którym otrzymywał kolejne paczki. A wjazd do garażu był jak brama do innego świata. Tam w środku, tuż przy wejściu stali uzbrojeni, potężni i wytatuowani mężczyźni, którzy nie wpuszczali byle kogo. A Earl nie był byle kim. Był coraz lepszy w tym co robi.

Życie Earla zmieniło się. Wcześniej nie miał styczności ze światkiem, do którego właśnie nieopatrznie się dostał. W ogóle nie zastanawiał się nad jego istnieniem. A teraz? Teraz okazuje się, że w porównaniu z innymi tzw. „mrówkami” osiąga on niebywałe wyniki, czym zdumiewa wszystkich swoich „współpracowników”. Jak to możliwe skoro Earl to staromodnie ubrany staruszek po osiemdziesiątce?

Różne światy

W filmie świetnie przedstawiono różnorodność światków składających się na jedno społeczeństwo miasta. Z jednej strony mamy tu gang narkotykowy, którego członkowie czują się bezkarni i rozbudowują swoją siatkę. Z drugiej strony są służby, które próbują zdobyć jak najwięcej informacji o działaniu gangu i rozpracować ich działanie. A gdzieś w środku tego wszystkiego są zwykli mieszkańcy miasta, chociażby rodzina Earla.

No i sam Earl, który jest pomiędzy nimi wszystkimi. Tym bardziej, gdy przez przypadek poznaje agenta Colina (granego przez Bradleya Coopera), zajmującego się rozpracowaniem gangu. Colin działa metodycznie, pozyskując osoby przekazujące im istotne dane. Jednak podczas przypadkowej rozmowy z Earlem zupełnie nie zdaje sobie sprawy, kim jest starszy niepozorny pan. Ich rozmowa jest jedną z kilku szczególnie poruszających scen.

Czy agent Colin zorientuje się, kim jest Earl? Czy Earl da radę umknąć służbom? A co z jego rodziną? Czy wszystko jest już stracone i Earl nie ma szans na przebaczenie?

Podsumowanie

Earl dopiero po czasie zdaje sobie sprawę z wielu kwestii istotnych w codziennym życiu. Nieco za późno dociera do niego, że za pieniądze można mieć wiele, ale nie cofnie się czasu. A najważniejsza jest rodzina i miłość, bo bez tego wszystko inne niewiele znaczy.

Głównym wątkiem filmu jest niewątpliwie przemiana Earla z mafią narkotykową i służbami w tle. Jednak wydaje mi się, że warto zwrócić uwagę na mniej i bardziej ukryte przesłania, których w filmie nie brakuje.

Film „Przemytnik” porusza i daje do myślenia. Warto go obejrzeć, nawet jeśli zwykle filmy o tematyce gangowo-narkotykowej omija się szerokim łukiem. Bo „Przemytnik” zupełnie nie pasuje do tej kategorii. Bez wątpienia czas poświęcony na ten film nie jest czasem straconym! 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: